Sercańskie Dni Młodych

Wtorek – „Ja pragnę i łaknę…”

SDM XVII      Autor: [ ] 0

Wraz z radiową pobudką o godzinie 7:00 rozpoczął się pierwszy pełny dzień XVII Sercańskich Dni Młodych. Godzinę później wszyscy spotkaliśmy się pod wiatą na Jutrzni poprowadzonej przez ks. Dominika Szymańskiego z Bełżyc. W dniu Uroczystości Świętych Apostołów Piotra i Pawła zanosiliśmy wspólnie śpiewem nasze modlitwy do Pana.

Przed godziną 9:00 w radosnej atmosferze spożyliśmy pierwsze tegoroczne śniadanie na SDM-ie, po którym z wielką niecierpliwością oczekiwaliśmy na konferencję.


 

O godzinie 10:30 zgromadziliśmy się pod wiatą, aby wysłuchać konferencji na temat „Pragnienie wpisane w człowieka”. Zanim jednak to nastąpiło, na scenie zaprezentowała się grupa młodzieży z Ukrainy, która dojechała do Pliszczyna po 2:00 w nocy. Dziewięcioro młodych ludzi przybyłoprzyjechało z Romanowa wraz ze swą opiekunką s. Katarzyną. Przedstawicielka przywitała nas w języku polskim oraz ofiarowała przywieziony z Ukrainy chleb. Po ciepłym przyjęciu naszych nowych uczestników, przeszliśmy do głównego punktu programu. Konferencję wygłosił ks. Rafał Jaroszewicz – twórca wielu inicjatyw chrześcijańskich, animator Przystanku Jezus i pomysłodawca akcji „SMS z Nieba”. Nasz gość już na wstępie przygotował dla nas podarunek: księdza w pudełku – jak sam to określił. 😉 A były to płyty z konferencjami ks. Piotra Pawlukiewicza. Po wspólnej modlitwie do Ducha Św. ks. Rafał podjął zagadnienie relacji z Panem Bogiem. Wyjaśnił też jak on sam pojmuje sprawiedliwość wobec siebie: to postępować względem siebie tak, jak postępował wobec siebie Chrystus – spełniał wolę Boga. Ważne jest pytać co Jezus zrobiłby na moim miejscu. Zmagania z wiarą nie są proste, często nie czujemy co jest wolą Boga, czasem w ogóle nic nie czujemy. Jednak nie jest tak do końca, bo jeśli nie czujemy Jezusa, to przecież czujemy, że Go nie czujemy. Stwierdzenie to wydaje się zagmatwane, ale w gruncie rzeczy jest bardzo logiczne i prawdziwe. Wniosek jest taki, aby nie przejmować się tym, co się czuje, bo Jezus się tym nie kierował (choćby uczucie lęku przed męką). Kolejnym krokiem jaki warto podjąć, jest postawienie Chrystusa na pierwszym miejscu w każdej sferze naszego życia i traktowanie Go na serio. Ksiądz Rafał poruszył 5 najistotniejszych takich sfer: czystości, zdrowia i higieny, życia społecznego, politycznego i finansowego. Jego uwagi były bardzo trafne a pod koniec uczestnicy sami spontanicznie zaczęli zadawać pytania, tak że konferencja pochłonęła czas przeznaczony na pracę w grupach. Widać tak miało być, bo czas ten przyniósł wiele dobrych owoców. Jeszcze po zakończeniu dyskusji do ks. Rafała ustawiła się kolejka na indywidualne rozmowy, a nawet spowiedź św. Warto też wspomnieć, że w czasie tego spotkania zupełnie spontanicznie zostały wypowiedziane dwa świadectwa z życia uczestników SDM-u. Po udanej konferencji przedstawiciele młodzieży przeprowadzili z ks. Rafałem wywiad, którego można wysłuchać na naszej stronie internetowej.

phoca_thumb_l_tn_wtorek_19


 

Już od pierwszego dnia XVII Sercańskich Dni Młodych w Pliszczynie organizatorzy zadbali o to, abyśmy nie nudzili się tutaj, lecz dobrze spożytkowali swoje wolne chwile. Najwięcej czasu na relaks mamy po obiedzie, dlatego na popołudniowe godziny zostały zaplanowane wszelkiego rodzaju warsztaty. W tym roku Księża Sercanie przygotowali dla nas rekordową liczbę możliwości rozwijania talentów. Możemy wspólnie bawić się na zajęciach: teatralnych, poetyckich, pierwszej pomocy, tańca izraelskiego, plastycznych, tanecznych, sportowych, wokalnych, psychologicznych. Zostały również utworzone spotkania tematyczne o nieco tajemniczych nazwach: „Formacja dla hardkorowców”, „warsztaty ludzi pozytywnych” czy też warsztaty z „niespodzianką”. Zainteresowanie nimi wśród młodych było bardzo duże. Trudno się dziwić, gdyż organizatorzy zaprosili jako prowadzących samych profesjonalistów. Zapraszamy do wysłuchania wywiadów, które na bieżąco będą ukazywały się na naszej stronie. Dziś prezentujemy opinie uczestników warsztatów plastycznych i tanecznych 🙂

phoca_thumb_l_tn_wtorek_067


 

Popołudniu uczestniczyliśmy w mszy prymicyjnej sześciu neoprezbiterów: ks. Marka Białożyta SCJ, ks. Łukasza Grzejdy SCJ, ks. Karola Milewskiego SCJ, ks. Krzysztofa Szlachetki SCJ, ks. Franciszka Wielguta SCJ i ks. Stanisława Zawiłowicza SCJ, który był celebransem. Kazanie wygłosił ks. Kazimierz Dadej SCJ. Na zakończenie eucharystii nowo wyświęceni kapłani udzielili wszystkim zgromadzonym prymicyjnego błogosławieństwa. Wieczorem po kolacji przeprowadziliśmy z nimi także ciekawy wywiad. W najbliższym czasie będzie on dostępny na naszej stronie internetowej. Zapraszamy do wysłuchania.

phoca_thumb_l_tn_wtorek_106


 

phoca_thumb_l_tn_wtorek_132Gdy słońce chyliło się już ku zachodowi, ponownie zebraliśmy się pod pliszczyńską wiatą. Kulminacyjnym punktem dzisiejszego dnia było nabożeństwo pokutne, podczas którego można było skorzystać z Sakramentu Pokuty. Zanim jednak rozpoczęła się spowiedź, ks. Jarek Grzegorczyk SCJ zabrał głos. Wyraził on nadzieję, że zachodzące słońce będzie symbolem Bożego Miłosierdzia. Poza tym przedstawił zastępczą formę konfesjonału, którą były 2 krzesełka – jedno dla kapłana, a drugie dla każdej, każdego z nas. Aczkolwiek, to od nas samych zależało, czy skorzystamy z tego wyjątkowego zaproszenia. Celebrację pokutną poprowadził ks. Zenon Siedlarz SCJ. Do młodych, ale i również wszystkich spowiedników skierował kilka swoich spostrzeżeń i sugestii, np. spowiadamy się, ale nie przeżywamy spotkania z Jezusem; nie zmieniamy się, dlatego, że oczekujemy, iż Bóg sam nas zmieni; a wszystko w naszym życiu jest łaską. Celebrans powołał się też na słowa Ojca Świętego Jana Pawła II: „Sakrament Pokuty to źródło naszej największej duchowej radości”. Ponadto ks. Zenek przedstawił nam kilka rodzajów ludzi spowiadających się. Są, m.in. tacy, których wedle przysłowia dusze hulają, bo piekła nie ma, czyli uważają, że wszystko można im robić, a Bóg i tak im przebaczy wszelkie przewinienia. Da się wyróżnić także ludzi małodusznych.
Oni z kolei twierdzą, że nawet najmniejszy grzech oddziela ich od Boga i nie są w związku z tym wrócić do Niego.phoca_thumb_l_tn_wtorek_133 Jednak najgorszym typem ludzi grzesznych są Ci, którzy żyją w przekonaniu i zarazem przekonują innych, że mają jeszcze dużo czasu do spowiedzi i że można ją odłożyć na późniejszy czas. Ks. Zenon Siedlarz SCJ podsumował, że człowiek jest stworzony do szczęścia. Jego największym nieszczęściem nie jest słabość, lecz niezrozumienie miłości Bożej, natomiast największym szczęściem człowieka jest zjednoczenie z Bogiem, które dokonuje się w Sakramencie Pokuty i Eucharystii. Musimy zaakceptować samych siebie, bo jesteśmy kochani przez Boga. Czyniąc akt pokuty pozwalamy Mu się kochać. Należy również kwestionować naszą wiarę, w przeciwnym razie najprawdopodobniej zbłądzimy. Przemówienie celebransa dało nam wiele do myślenia, czego wynikiem były długie kolejki do „krzesełkowych konfesjonałów”. Większość pozostałych osób adorowała Najświętszy Sakrament, który został wystawiony pod wiatą na ołtarzu. Spowiedź była dla nas spotkaniem, podczas którego mogliśmy spojrzeć w miłosierne oczy Boga. To czułe spojrzenie miłosiernego Ojca poruszało niektórych aż do łez. Daje to szansę, że wiele naszych rówieśników wyjedzie stąd nie ze świadomością, że coś zaliczyli, lecz że zostali oni rzeczywiście wypełnieni Bożą miłością. Nowy etap ich życia mają symbolizować białe kartki do zapisania, które każdy z korzystających z Sakramentu Pojednania otrzymał od swojego spowiednika. Na zakończenie adoracji ks. Zenek pobłogosławił Najświętszym Sakramentem wszystkich uczestników. Wcześniej jednak oznajmił nam istotne stwierdzenie, że nasze pragnienie i łaknienie, nad którym w dniu dzisiejszym skupiliśmy całą naszą uwagę, będzie zaspokojone tylko wtedy, gdy pozwolimy się kochać tak Bogu, jak i bliźnim.

 

 

 

 

phoca_thumb_l_tn_wtorek_139Ewidentnym zakończeniem pierwszego pełnego dnia XVII Sercańskich Dni Młodych była ponownie bajka na dobranoc ks. Kazimierza Dadeja SCJ. Przybliżył on nam historię o pewnym młodzieńcu oskarżonym niewinnie o kradzież naszyjnika dziewczyny, która podrzuciła go mu do torby z zemsty spowodowanej nieodwzajemnioną miłością. Wszelka kradzież groziła karą śmierci, dlatego jego ojciec szukał ułaskawienia dla swojego syna u wysokiego urzędnika prawnego. Jednak ten kpił z tej sprawy i stwierdził, że wcześniej ożywią się dwie pieczone kury jedzone przez niego, niż okaże się, że oskarżony nie popełnił zarzucanego mu przestępstwa. I wtedy stał się cud – obydwie kury ożywiły się. A czy my posiadamy tak wielką wiarę, która uczyniłaby cuda? Jaka jest nasza sprawiedliwość względem nas samych? Jakie jest nasze życie w prawdzie, Bożej prawdzie? Zgodnie z morałem tej bajki i również mottem całego wtorku: nie droga (do odpowiedzi na te pytania) jest trudem, ale trud jest drogą. Pozdrawiamy Was serdecznie i życzymy miłej nocy 🙂

POWRÓT
Ks. Jakub Kopystyński SCJ, moderator
Pliszczyn 78, 20-258 Lublin
telefon kontaktowy: 81 751 00 84 | e-mail: sdmrsm@sercanskie.pl
Duszpasterstwo RSM, nr rachunku bankowego: 84 1600 1462 1847 3641 5000 0015