Sercańskie Dni Młodych

Rozpaleni mocą Ducha

SDM XXIV, świeżości - bądź na bieżąco!      Autor: [ ] 0

Przyjechali z całej Polski, by przez kilka dni w ogrodzie księży sercanów spędzić początek swoich wakacji na wspólnej modlitwie i zabawie.

Sercańskie Dni Młodych to, sport, codzienna bajka na dobranoc, ale przede wszystkim spotkanie z Jezusem i drugim człowiekiem.

Do Pliszczyna młodzi ludzie przybywają z różnych stron Polski. W większości z sercańskich parafii. W tym roku po raz pierwszy od wielu lat są także grupy z Ukrainy i Mołdawii. Nikomu nie przeszkadza śniadanie na trawie, kolejka pod prysznic czy czasami przeciekający namiot.

Choć motywacje przyjeżdżających są różne, wszyscy wyjeżdżają z konkretnymi owocami tych kilku spędzonych wspólnie dni. – Wcale nie wybierałem się na żadne rekolekcje – mówi Rafał, który do Pliszczyna przyjechał z grupą z Rybnika. – Po prostu nie miałem planów na początek wakacji i nie chciałem się nudzić. Znajomi zaproponowali wspólny wyjazd. Zapewniali, że wszystko jest dobrowolne, że nie nikt mnie nie będzie do niczego zmuszał. Dałem się uwieść – śmieje się chłopak. – Dziś pierwszy pędziłem na spotkanie z o. Leonem Knabitem i nie unikam też uczestnictwa w Mszach św. Zostało jeszcze kilka dni i myślę, że to nie będzie stracony czas.

Co roku SDM mają swój temat. Tym razem to słowa „Rozpaleni mocą Ducha”. – Próbujemy pokazać młodym, że wiara to naprawdę radość i że oni ją w sobie noszą, że ich entuzjazm i młodzieńcza fantazja może natchnąć życie na dobre tory – mówi ks. Bartłomiej Król odpowiedzialny za SDM. – Ludzie, którzy tu przyjeżdżają są różni. W każdej grupie są owieczki, które są zdrowe, są blisko pasterza, ale też tacy, którzy potrzebują przygarnięcia, którzy poszukują, są poranieni.

Sercańskie Dni Młodych w Pliszczynie to także tradycyjne spotkania pod drewnianą wiatą. Ludzie siedzą i wpatrzeni w postać blisko 90 – letniego chudego i bladego zakonnika, o. Leona Knabita. Słuchają zarówno dowcipów jak i poważnych słów. – Nikt z was nie jest byle kim. Każdy jest kimś. Dla Pana Boga kimś najważniejszym. Pamiętajcie o tym – mówi benedyktyn. – Pamiętajcie też, że człowiek przy przyjmowaniu Komunii św. jest najpiękniejszy. Dziewczyny uważajcie na to – śmieje się o. Leon.

Zakonnik przypomina młodym też, że w życiu najważniejsza jest miłość, ale ta pochodząca od Pana Boga. – Diabeł kombinuje jak tylko może, by tę miłość wypaczyć – podkreśla o. Leon. – A nie ma nic piękniejszego nad słowa po 60 latach małżeństwa: „ja ją wciąż kocham”. A tu słychać od młodego chłopaka: „Z jedną babą na całe życie? Przecież to nudy na pudy”. Życzę wam takiego chłopaka, takiego męża, który po tylu latach małżeństwa będzie potrafił w was zobaczyć każdego dnia coś pięknego.

SDM potrwają do piątku. Zakończy je sakrament bierzmowania, którego 70 młodym ludziom z Pliszczyna, udzieli abp Stanisław Budzik.

Więcej o SDM już wkrótce w papierowym wydaniu lubelskiego „Gościa”.

Źródło: http://lublin.gosc.pl/doc/4008999.Rozpaleni-moca-Ducha-W-Pliszczynie-trwaja-spotkania-mlodych

POWRÓT
Ks. Jakub Kopystyński SCJ, moderator
Pliszczyn 78, 20-258 Lublin
telefon kontaktowy: 81 751 00 84 | e-mail: sdmrsm@sercanskie.pl
Duszpasterstwo RSM, nr rachunku bankowego: 84 1600 1462 1847 3641 5000 0015