Sercańskie Dni Młodych

owocowe życie

SDM XXIV, świeżości - bądź na bieżąco!      Autor: [ ] 0
Owocowe życie

Nie będziemy pisać o nowej rewelacyjnej metodzie odżywiania ani o kolejnej diecie cud, którymi karmi nas rzeczywistość na lewo i prawo. Nie jest to również przepis, jak zostać wegetarianinem czy weganinem. Mowa o zupełnie innych owocach i zupełnie innym owocowaniu.Obserwujemy niszczycielską falę nienawiści, która przelewa się przez ludzkie serca, domy rodzinne, relacje sąsiedzkie, narodowe podziały polityczne, światowe
zagrożenie pokoju. Cywilizacja śmierci zbiera żniwo krzyku, strachu, zamachów, terroru, prześladowań, zabijania, wzajemnej agresji. Widoczne jest to w zachowaniu gimnazjalistek wobec rówieśniczki, tragedii za drzwiami rodzinnych domów, podkładaniu ładunków wybuchowych, pełnych jadu słowach płynących z sejmowych ław, zastraszaniu słabszych przez mocniejszych, groźbach pod adresem innych narodów, w zbrojnych napaściach, otwartej wojnie czy realnym zagrożeniu pokoju.6580b102366052f286c093dac04290a0

 

Najbardziej niebezpieczne jest jednak to, że odpowiadamy takim samym zachowaniem: krzykiem na krzyk, agresją na agresję, obelgą na obelgę – i posuwamy się coraz dalej i głębiej w przepaści międzyludzkiej. To wydaje się takie naturalne, że nie chcę być gorszym, słabszym, tym, który ustąpi, odpuści. Nie! Nie! I nie! Bo według ludzkiego sposobu myślenia to ja muszę wygrać, a moje musi być na wierzchu, i to niezależnie od ceny, jaką przychodzi za to zapłacić. Takie zachowanie i postępowanie cechuje również wielu ludzi ochrzczonych, włączonych w Chrystusa, który przecież zupełnie inaczej postępuje i zupełnie czego innego nas uczy.

Dlaczego tak jest? Bo wydaje się nam, że Bóg jest nam niepotrzebny i żyjemy jakby Go nie było. Cierpimy na zaburzenie słuchu, jak kiedyś mówił papież Benedykt XVI. Nie potrafimy Boga usłyszeć w otaczającym świecie i wydarzeniach codzienności. Ta głuchota świata, również tych, którzy noszą miano chrześcijan, prowadzi do zatracenia zdolności rozmawiania z Bogiem i słuchania Go. A to, co dzieje się w nas i wokół nas, głośno woła, wręcz krzyczy, że świat tak bardzo potrzebuje Boga. Każdy i każda z nas potrzebuje Boga w codziennych wyborach, słowach i zachowaniu. Kiedy mamy Bożego Ducha, to, co piękne i dobre, samo z nas wychodzi. Tak mocno, jeden raz więcej, uświadomiłem to sobie w poprzednią niedzielę podczas sprawowanych Eucharystii i słuchania słów z Dziejów Apostolskich:


Filip przybył do miasta Samarii i głosił im Chrystusa. Tłumy słuchały z uwagą i skupieniem słów Filipa, ponieważ widziały znaki, które czynił. Z wielu bowiem opętanych wychodziły z donośnym
krzykiem duchy nieczyste, wielu sparaliżowanych i chromych zostało uzdrowionych. Wielka zaś radość zapanowała w tym mieście. 
d59270b04691011e074caebcd77d324cKiedy Apostołowie w Jerozolimie dowiedzieli się, że Samaria przyjęła słowo Boże, wysłali Piotra i Jana, którzy przyszli i modlili się za nich, aby mogli otrzymać Ducha Świętego. Bo na żadnego z
nich jeszcze nie zstąpił. Byli jedynie ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy więc kładli na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego
(Dz 8,5–8.14–17).

Apostoł Filip pozwala, by Bóg przez niego działał, i dzieją się cuda. Piotr i Jan wkładają ręce i napełniają serca Duchem Świętym. A jak mówi św. Paweł w liście do Galatów: Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim cnotom nie ma Prawa (Ga 5,22–23).

Ilu z nas otrzymało dar włożenia rąk następców Apostołów podczas sakramentu bierzmowania? Podczas Sercańskich Dni Młodych będziemy świadkami rozpalenia Duchem Świętym kolejnej grupy bierzmowanych. Cały czas dokonuje się to, co w Samarii i wielu innych miejscach. Mamy w sobie moc, by owocować miłością, dobrocią, cierpliwością i wszystkimi tymi darami, których udziela Duch. Dlatego pozwólmy działać Bożej łasce, otwierajmy serca. Niech ta niszczycielska fala nienawiści obecna w świecie napotyka opór dobra, a wszyscy, którzy się pogubili w jej służbie, niech doświadczą ciepła i dobroci serc ludzi wierzących i służących cywilizacji miłości.

Błogosławiony Karol de Foucould powiedział: „Musimy błądzącemu bratu pokazać, że nasza religia to miłość bliźniego, braterstwo, a jej symbolem – serce”.

Rozpaleni Duchem Świętym, dawajmy światu OWOC DUCHA ŚWIĘTEGO.

Ks. Kazimierz SCJ

POWRÓT
Ks. Jakub Kopystyński SCJ, moderator
Pliszczyn 78, 20-258 Lublin
telefon kontaktowy: 81 751 00 84 | e-mail: sdmrsm@sercanskie.pl
Duszpasterstwo RSM, nr rachunku bankowego: 84 1600 1462 1847 3641 5000 0015