Sercańskie Dni Młodych

Marysia B.

zaświadczamy      Autor: [ ] 0

Sercańskie Czuwanie Młodzieży we Florynce (16 kwietnia 2016 r.)

Od Czuwania we Florynce minęło około dwóch tygodni, a mnie wciąż towarzyszy radość z wielu łask, jakich tam doświadczyłam – także tych, których nie byłam w stanie odczuć od razu. Przede wszystkim ludzie mówili: to nie przypadek ze tu jesteś – a ja wiedziałam ze tak jest, bo przede mną stały dwie figury: Józefa i Maryi, do których ostatnio szczególnie się modliłam. Oprócz niezwykłego świadectwa ojca z Chorwacji, zapadła mi w pamięć chwila bycia „sam na sam” z Jezusem. Właśnie Maryja, która jest najbliżej Jego serca, pocieszyła mnie, abym się nie poddawała kiedy jest mi trudno.

Potem, w czasie posiłku, przyszła pewna trudność, niewytłumaczalne uczucie smutku, które zwyciężyłam, myśląc: „jestem w łasce uświęcającej i mogę być szczęśliwa, bo jestem razem z Jezusem”! A zaledwie kilka sekund później usłyszałam od księdza: „napiszesz relacje z Czuwania”… Kiedy wróciłam, mogłam na nowo poznawać Boga. Wysiłek przejechania tak wielu kilometrów z i do Lublina naprawdę był tego wart. Chwała Panu!

Marysia B.

Relacja z Sercańskiego Czuwania Młodzieży we Florynce tutaj.

POWRÓT
MENU