Sercańskie Dni Młodych

Kasia D.

zaświadczamy      Autor: [ ] 0

Jadąc na Sercańskie Dni Młodych po raz drugi myślałam, że wiem czego się spodziewa. Spanie w namiotach, różnego rodzaju warsztaty, modlitwa. Jednak te SDM-y różniły się od poprzednich. Miniony rok wiele zmienił w moim życiu. Gdy siedziałam pod wiatą na powitaniu, z jednej strony cieszyłam się że tu jestem, a z drugiej zastanawiałam się, co tutaj robię. Jednak już po pierwszym dniu wiedziałam, że to będzie niezapomniany tydzień, który wniesie coś ważnego do mojego życia. Przypuszczenia te się sprawdziły.

Przez 6 dni uświadomiłam sobie, że Bóg kocha mnie mimo wszystko oraz, że ja muszę pokochać siebie, żeby móc obdarzyć miłością innych. Często miałam z tym problemy. Był taki cichutki głosik w głowie, który wytykał błędy. Mówił, że nie dam rady czegoś zrobi, że coś nie ma sensu, że przecież jestem na to za słaba. Pytał: a co ludzie powiedzą. Ten głosik sprawiał, że byłam coraz mniej pewna siebie i było mi z tym źle. Problem rozwiązał list, który napisałam podczas pewnej konferencji. Przyznam, że zachowałam go i czytam, kiedy brakuje mi motywacji do działania. Może i dziwnie to zabrzmi, ale na SDM-ach nauczyłam się modli. Nie „klepać „pacierz, ale rozmawiać z Bogiem przez modlitwę. Co ważniejsze, zaczęłam dostrzegać Boga i Jego działanie wokół siebie. Tam, w Pliszczynie, naprawdę było czuć Jego obecność. 6 dni to niewiele w porównaniu do całego życia. Warto poświęcić trochę czasu, aby codzienne życie nabrało nowego sensu. Nie żałuję ani sekundy spędzonej Pliszczynie.

Kasia D.

POWRÓT
Ks. Jakub Kopystyński SCJ, moderator
Pliszczyn 78, 20-258 Lublin
telefon kontaktowy: 81 751 00 84 | e-mail: sdmrsm@sercanskie.pl
Duszpasterstwo RSM, nr rachunku bankowego: 84 1600 1462 1847 3641 5000 0015