Sercańskie Dni Młodych

Frania S.

zaświadczamy      Autor: [ ] 0

Pamiętam, że jako dziecko zawsze marzyłam o uczestnictwie w SDM. Na początku pod wiatę jeździł mój starszy brat i opowiadał mi o Sercańskich Dniach Młodych. Kiedy byłam w odpowiednim wieku, zaczęłam się wahać, ale dzięki moim dwóm przyjaciółkom pojechałam i NIGDY nie żałowałam. Do dzisiaj pamiętam swój pierwszy SDM. Dzień w dzień padał, a wręcz lał deszcz. Mimo to byłam przeszczęśliwa, że jestem pod pliszczyńską wiatą! Poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi.

SDM to najlepsze rozpoczęcie wakacji. Każdego roku dzieje się co innego. Najbardziej podobają mi się uwielbienia. Wspaniały czas na wyciszenie, rozmowę z Bogiem, przemyślenia i przeanalizowanie swojego życia. W tamtym roku SDM był dla mnie szczególny, ponieważ przyjęłam Krzyż sercański . Wiem, że ta droga – droga z sercańskim charyzmatem to jest TO! Byłam bardzo szczęśliwa i dumna z siebie, że mam swój cel w życiu i chcę czegoś więcej. Na SDM-ie wyjątkowa jest także spowiedź. Nie odbywa się ona w konfesjonale, ale twarzą w twarz z kapłanem, na trawie lub pod wiatą. Msze święte też są inne, niż te jak w każdą niedzielę.Co roku jest pod naszą wiatą spotyka się bardzo dużo młodych ludzi. Tyle świadectw, tyle radości, tyle łez, tyle modlitwy – ale równie dużo zabawy. Ktoś może pomyśle, że od rana do wieczora tylko się modlimy… Nic bardziej mylnego. Owszem, Jezus jest tutaj głównym powodem, dla którego się gromadzimy, ale nie zapominamy o integracji i radości. na przykład bal jaki odbywa się co roku. Jest tez czas wolny, który możemy wykorzystać jak chcemy. Wiele osób wybiera warsztaty tematyczne, na których mamy okazję spróbować czegoś nowego. Na SDM nie brakuję osobistej rozmowy z księdzem czy siostrą zakonną.

Nic, co się dzieję w naszym życiu nie jest przypadkowe. Zachęcam wszystkich, aby w tym roku udali się do Pliszczyna i rozpoczęli wakacje we wspaniałym gronie, wspaniałej atmosferze, ze wspaniałym Bogiem. Nie zastanawiajcie się!

Frania S.

POWRÓT
MENU