Sercańskie Dni Młodych

Dzień 3 – „Ażeby nie uwiódł nas szatan, którego knowania dobrze są nam znane” (2Kor 2,11)

SDM XI      Autor: [ ] 0

 

Czy każda ciekawość jest dobra? Dlaczego zło wydaje się takie atrakcyjne? Jak ukrywa przed nami swoją prawdziwą twarz i co zrobić, by nie dać się złapać w sidła Złego. A potem, podkreślając zmianę, która dokonała się w nas dzięki sakramentowi pojednania, uroczyście przejść z ciemności do światła…

JUTRZNIA – ks. Rafał Czernia SCJ

Czy wiemy, jak kusi nas Szatan? Jest złem realnym, osobowym i bardzo inteligentnym, którego pierwsze zwycięstwo polega na przekonaniu ludzi o swoim nieistnieniu. Dlatego też często przedstawia się człowiekowi jako Anioł Światłości (Lucyfer = niosący światło) i podsuwa pokusy, które ukazuje jako dobro. Rozbudza w nas pożądliwość oczu, kusząc możliwością posiadania i nieograniczonego bogacenia się. Rozbudza pożądliwość ciała, przekonując, że poszukiwanie przyjemności zmysłowej jest ostatecznym celem człowieka. Rozbudza wreszcie i pychę, by skłonić człowieka do samowolnych wyborów wbrew Bogu.

Wszystko to przedstawia w taki sposób, by nie było odczuwane jako zło. JAK ZATEM ODRÓŻNIĆ POKUSĘ OD NATCHNIENIA DOBREGO DUCHA?
-konfrontując przychodzącą myśl z 10 przykazaniami i słowami Chrystusa
-kierując się Ewangelią miłości
-zastanawiając się, czy jest to dobre dla mnie i innych ludzi
-kierując się duchem służby

…Zwyciężymy dzięki Temu, Który nas umiłował…

CIEKAWOŚĆ I LĘK WOBEC ZŁA – praca w grupach

Poszukując możliwości własnego rozwoju, mając nadzieję, że w innej rzeczywistości zrealizujemy pragnienia swojego niespokojnego serca, wciąż doświadczamy ciekawości wobec zła. Szatan jest dla nas zbyt inteligentny – możemy zwyciężyć go tylko mądrością. Mądry zaś to ten, kto korzysta z wiedzy, jaką daje mu Bóg.

Patrząc na syna marnotrawnego, zastanawiamy się, dlaczego odszedł z domu ojca, co kryło się za jego postawą ciekawości: wewnętrzne trudności, brak akceptacji życiowej sytuacji, naiwne przekonanie, że w innej rzeczywistości, w rzeczywistości zła, się zrealizuje, dążenie do czegoś nowego, co miałoby zaspokoić jego nienasycenie (i stąd potem coraz intensywniejsze poszukiwania, aż do niemal całkowitego zapomnienia się)? Bo przecież, jeśli ktoś wychodzi, musi mieć jakiś powód. Więc co sprawiło, że syn odrzucił dom ojca jako swoje miejsce? Kłótnia, złe kontakty z bratem, ciekawość świata, chęć zasmakowania innego życia i zarazem zbyt wielka, naiwna ufność w szczerość ludzkich intencji, mylne wyobrażenie o rzeczywistości – a stąd późniejsze zachłyśnięcie się tym, co nowe i inne, a kiedyś zupełnie nieznane?

We wszystkich z nas jest ciekawość zarówno dobra, jak i zła. Jakie więc są pokusy dzisiejszego świata, w co ucieka człowiek XXI w., gdzie, w imię ciekawości, udaje się, wierząc, że odkryje samego siebie i zaspokoi swe pragnienia? W rzeczywistość wirtualną, karierę, niezdrową ambicję, gromadzenie pieniędzy, uległość wobec reklamy, alkoholu i innych nałogów, namów sekt i różnych negatywnie wartościujących subkultur, wykrzywione rozumienie miłości jako równoznacznej jedynie z seksem. Czego oczekujemy od nowej rzeczywistości? Tego, że np. w sekcie obdarzą mnie miłością, zauważą, zaakceptują, pochwalą, że będę się tam czuł bezpiecznie…

Ciekawość w nas jest, ale nie wszystkiego trzeba doświadczyć, by poznać świat. Nie wszystko trzeba poznać na własnej skórze, by móc powiedzieć, że ma się już dużą życiową wiedzę. Nie róbmy z siebie odkrywców wyważających otwarte drzwi. Szatan bowiem wykorzystuje i źle ukierunkowuje nasze poszukiwania.

Tęsknotę i pragnienie szczęścia wpisał w nas Bóg – i tak naprawdę tylko ON może zaspokoić nasze pragnienia. „Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu” – mówi św. Augustyn.

Dom Ojca jest symbolem obcowania człowieka z Bogiem. Teraz człowiek często nie czuje się już domownikiem w Domu Ojca, nie ufa, że może tam zrealizować swoje marzenia i tęsknoty serca. I, paradoksalnie, pragnienie Boga próbuje zaspokoić poza Jego Domem…

Swego spełnienia poza domem ojca szuka pierwszy syn, drugi pozostaje – w dużej mierze poprzez lęk. Boi się konsekwencji tego doświadczenia, nie jest pewny miłości ojca, którego postrzega jako kogoś surowego i niedostrzegającego prawdziwych potrzeb swojego dziecka (Nie wyprawiłeś mi uczty). Choć nie opuszcza domu ojca, nie czuje się w nim szczęśliwy. Można bowiem nigdy formalnie od Boga nie odejść, nie łamać Jego nakazów i praw – a mimo to, tak naprawdę, nigdy nie być szczęśliwym.

Wielu młodych pozostaje dziś w sytuacji buntu wobec Boga i Kościoła. Chcą poza nimi realizować swoje życie. Dzisiejsze spotkanie miało pokazać, czy to właściwy wybór i jak może się zakończyć to poszukiwanie.

WARSZTATY

-Psychologiczne

Nauka konstruktywnych metod radzenia sobie z własnym lękiem, rozładowywania napięcia i wyrażania negatywnych emocji, jak złość, gniew, niepokój. Analiza sytuacji, w których odczuwamy lęk i inne negatywne emocje, omówienie reakcji ciała na trudne sytuacje, nazywanie emocji związanych ze złością, lękiem, gniewem i niepokojem. Nauka oddechu z przepony w celu minimalizowania lęku.

Radzenie sobie ze złością:

1) zatrzymaj się i policz
2) pomyśl, że masz wybór
a) powiedz tej osobie, dlaczego jesteś zły
b) odejdź
c) oddychaj
3) zrealizuj najlepszy wybór

Radzenie sobie ze złością innych:

1) wysłuchaj, co dana osoba chce powiedzieć
2) pomyśl o możliwościach wyboru
a) wysłuchaj
b) zapytaj, czemu jest zła
c) podsuń sposób rozwiązania
d) odejdź na chwilę
3) zrealizuj najlepszy wybór

Radzenie sobie ze strachem:

1) zastanów się, w jakich sytuacjach się boisz
2) zastanów się, czego się boisz
3) pomyśl o możliwościach rozwiązania
a) porozmawiaj z kimś
b) oddychaj
c) spróbuj się z tym zmierzyć
4) zrealizuj najlepszy wybór

-Taneczne

Nowe kroki do cha-chy, walc angielski, tańce dyskotekowe i zabawy integracyjne.

-Zajęcia sportowe

Rozgrywki piłkarskie, siatkówka dziewcząt.

WSPÓŁCZESNE UKRYTE OBLICZA ZŁA
o. Mariusz Gajewski SJ

Szukanie pocieszenia nie jest złe samo w sobie – ale może okazać się, że sposób szukania odpowiedzi, metoda, którą tego pocieszenia się poszukuje, jest błędna.

Znajdzie się wiele osób, które zaproponują własny przepis na urozmaicenie i upiększenie życia czy nadanie sensu cierpieniu. Horoskopy, czasopisma ezoteryczne, ogłoszenia typu: „Szukam 500 osób, którym za darmo powierzę tajemnicę swojego życia”, „tarot powie ci prawdę” czy parareligijne „cudowna statuetka Matki Boskiej z wodą z Lourdes za jedyne 19.90” – jawią się jako przepisy na cud.

Logika zła polega na łudzeniu nieszkodliwością, szybkim wciąganiu w „zabawę” – np. poprzez czytanie horoskopów „dla sportu”, niewinną grę w numerki…

CO SPRZYJA ULEGANIU TAKIM POKUSOM?

-pochopność w podejmowaniu decyzji

-minimalizm (np. posuwanie się na skróty po ścieżkach wiary, szukanie natychmiastowych rozwiązań, uleganie myśleniu: jak wszyscy – to i ja…)

-zbytnie poleganie na uczuciach, emocjach (wartościowanie na zasadzie: było fajnie – było źle)

-poszukiwanie przygód z nowymi przekonaniami – np. nie jesteś swoim ciałem, nie możesz się z nim utożsamiać, bo nie jesteś osobą, ale częścią większej monistycznej całości, wędrującą iskierką. Dowód? – Odcinasz paznokieć – więc jest on tobą czy nie? A jeśli tak, to wyrzucasz siebie samego do śmieci? Takie wynikanie ma przygotować grunt do teorii reinkarnacji, nauki o stadiach rozwojowych i o kastowości, a charakterystyczne jest dla ruchów orientacji wschodniej. Podobne nowości są jednak złe, bo powodują destrukcję osobowości człowieka, wpajają mu kłamstwo lub prowadzą do przewartościowania: życie ryby staje się ważniejsze od mojego (przykład samobójstwa w proteście przeciw zabijaniu karpia wigilijnego). Odpowiedzi proponowane przez nowe ruchy i grupy okazują się często bajką, złudzeniem i celowym zwodzeniem.

Mimo to wszyscy w jakiś sposób na co dzień uczestniczymy w życiu gnostycznym, ezoterycznym. Spotykamy się z propozycjami wróżek, radiestetów i bioenergoterapeutów, którzy nie znając leków, dokonują ich wyboru przy pomocy wahadełka, a w konsekwencji szafują ludzkim zdrowiem, a nawet życiem. Słyszymy o lekach homeopatycznych, przygotowywanych w sposób magiczny przy równoczesnym wielokrotnym rozcieńczaniu; o leczeniu metodą Reiki (wykorzystanie energii kosmicznej) i seansach parareligijnych, podczas których odmawianie różańca nie jest modlitwą, ale rodzajem wibracji, mantry.

W takich sytuacjach okazuje się, że człowiek, nawet wierzący, potrafi pomieścić w głowie zupełnie sprzeczne ze sobą pomysły na życie, że łączy w sobie wiele przeciwieństw (np. wiarę w Chrystusa i wiarę w Krisznę).

Tymczasem zło naprawdę istnieje. Poza uświadomieniem sobie tego, trzeba zapytać siebie, jak ja to zło postrzegam: osobowo czy bezosobowo, jako bezpośrednie moje zagrożenie czy coś będącego z dala ode mnie?

Zło przychodzi do nas i łasi się – Diabeł małpuje dobro, próbuje podszyć się pod Pana Boga. Kusi obietnicą dobra (dlatego syn marnotrawny odchodzi z domu i decyduje się na powiedzenie ojcu: oddaj mi pieniądze – co dla Izraelitów oznaczało „życzę ci śmierci”), a potem szydzi w chwili ciężkiej próby (tak, jak zakpił z syna marnotrawnego, kiedy został już bez środków do życia). Bóg natomiast mówi: każdego dnia możesz zacząć z moją pomocą – będę z tobą zawsze… Bo logiką dobra jest miłość.

Jak odróżnić sektę od religii? Sekta jest zwodzeniem duchowym, religia natomiast nastawiona jest na autentyczne szukanie Boga. Metodą na sektę jest świadome trwanie w wierze, pogłębianie jej, myślenie i zaangażowanie we wspólnotę.

MSZA ŚW. – kazanie: ks. Kazimierz Dadej SCJ

Po wczorajszej spowiedzi fragmenty obrazu zostały pozszywane – tworzymy coraz mocniejszą i ściślejszą więź między sobą i między nami a Bogiem.

Na znak, że jesteśmy obecni i Pan zna nas nie jako anonimowych ludzi, ale jako konkretne osoby, krzyczymy swoje imię. To wyraz gotowości – jestem, aby być posłusznym, iść do swoich i głosić miłość Chrystusa. Trudne zadanie, ale przecież sam się zgłosiłem – wezwany po imieniu.

Szatan chce temu zapobiec: zastraszyć nas i pozbawić imienia, zwłaszcza imienia chrześcijanina. Bo imię wyznacza zadanie do spełnienia – człowiek bez imienia staje się numerem, jednym z wielu, zatraca swój kręgosłup i zasady.

Czy wobec Szatana jasno, jak Maximus z „Gladiatora” przed Kommodusem, wypowiadam swoje imię? Czy mówię mu: jestem chrześcijaninem, uczniem Chrystusa? Czy mam odwagę wypowiedzieć prawdę – jak ten Hiszpan, czy też wolę schować głowę w piasek? Czy stanowczo opowiadam się po stronie Pana, czy też łapię się czasem na świecące blaszki – jak bezmyślna ryba?

Odpowiedzieć muszę na to już sam…

 

NABOŻEŃSTWO PRZEJŚCIA Z CIEMNOŚCI DO ŚWIATŁA

Zgromadzeni w miejscu ogniska za domem, trzymaliśmy w rękach niezapalone świece, śpiewając „Z Tobą ciemność nie będzie ciemna…”, a potem słuchaliśmy jak uczniowie przed dwoma tysiącami lat – słowa Bożego i jego eksplikacji.

Rdz 1 – opis stworzenia świata
Stworzenie to pierwszy etap Bożej historii zbawienia i twojej własnej historii – mówił ks. Przemek. Bóg stworzył świat, ciebie i mnie – to naprawdę niesamowita wiadomość! Zapragnął cię mieć, zapragnął, byś istniała – jeszcze zanim pojawił się zamysł rodziców. To dzięki Niemu i przez Niego to się stało.

A na dodatek stworzył cię na swój obraz – i jesteś do Niego podobny, i jesteś jak On! Niech to uświadomi ci, że jesteś wyjątkowy i wyjątkowa – bo Bóg zapragnął cię mieć. Ponieważ jednak niełatwo rozpoznać w sobie oblicze Boga, proś, byś mógł odnaleźć w sobie podobieństwo do Stwórcy…

„Ukaż mi, Panie, swą twarz”.

Rdz 3,1-13 – Wąż mnie zwiódł i zjadłam…
Rdz 3,14-15 – Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę
I zdarzył się grzech – wszedł na świat przez zawiść Diabła, który postanowił skłócić stworzenie ze swoim Stwórcą. To etap twojej i mojej historii.

Szatan niszczy relacje ze Stwórcą, odbiera radość stworzeniu. Kusi, bo chce cię zagarnąć, chce nad tobą panować…

…I zwiódł nas Szatan – i jakże często zwodzi. Ale na tym się nie kończy. Bóg bowiem nie zostawia cię samego czy samej. I choć zapowiedziane w Biblii miażdżenie pięty dokonuje się na nas, gdy zdarza się grzech, Bóg daje zapowiedź zwycięstwa, które dokona się także w nas.

„Z głębokości mego grzechu”
„Pomódl się, Miriam”

Niech na tym kolejnym etapie twojej historii zagości Maryja.

Ap 19,11-16 – Król królów i Pan panów – a oczy Jego jak płomień ognia…
Jesteś upragnionym dzieckiem samego Boga, który nieustannie wyciąga do ciebie rękę, choć ty wciąż odchodzisz. Nawet wtedy, gdy masz siebie dość i wszystko wokół utwierdza cię w przekonaniu, że jesteś do niczego – On przychodzi, chcąc rozświetlić wszystkie twoje mroki. Chciej za Nim zatęsknić. On naprawdę żyje, a znakiem Jego ogień, który zaraz rozbłyśnie; światło, które jest w stanie rozświetlić każdy, KAŻDY zakamarek twojego życia i odpuścić grzech.

(Zapalenie ogniska, „Pan blisko jest”, „Jezus Chrystus, Syn Boga, Zbawiciel…”)

Chrystus jest światłem i ciepłem przeznaczonym specjalnie dla ciebie. Ale aby mógł odpuścić twój grzech, musisz pozwolić Mu zapłonąć w tobie. „Król królów i Pan panów” przychodzi. Król królów odziany w szatę we krwi skąpaną… Wiesz dlaczego? Bo umiłował. Pozwolił swoją własną szatę zabrudzić krwią. I nie mów, że nie da się otworzyć na jego działanie. Nie daj sobie wmówić, że są grzechy, z których nie da się już podnieść. Pamiętaj też, że nie możesz pozostać i czekać – nawet gdyby przy tym ogniu było ci dobrze i ciepło. Musisz Go wziąć i z Nim iść, choć tu wygodnie. Nie wolno ci się zatrzymywać. Masz każdego dnia stawiać czoło swoim trudnościom i słabościom.

Dlatego wstań i dołącz do procesji udającej się pod wiatę. Odpal swoją świecę od paschału i na słowa „Przyjmij światło Chrystusa” odpowiedz „Niech rozbłyśnie ono we mnie. Amen”. Następnie zajmij miejsce, byśmy mogli wspólnie cieszyć się obecnością Pana.

Jesteście wezwani do chodzenia w świetle. Czy chcesz, aby Chrystus był twoim światłem każdego dnia? Czy chcesz prosić Go dziś o światło? – Zastanów się. Jeśli tak, podejdź i uklęknij, by Chrystus ukryty w Najświętszym Sakramencie pobłogosławił właśnie ciebie. Potem zostaw świecę i wróć na swe miejsce, by się modlić, by z Nim trwać…

POWRÓT
Ks. Jakub Kopystyński SCJ, moderator
Pliszczyn 78, 20-258 Lublin
telefon kontaktowy: 81 751 00 84 | e-mail: sdmrsm@sercanskie.pl
Duszpasterstwo RSM, nr rachunku bankowego: 84 1600 1462 1847 3641 5000 0015