Sercańskie Dni Młodych

Dzień 2 – Wynagrodzenie

SDM XII      Autor: [ ] 0

Tematem dzisiejszego dnia było „Wynagrodzenie”. Już od wczesnych godzin porannych pragnęliśmy dobrze przygotować się do sakramentu pojednania. W czasie Jutrzni ksiądz Bogdan nawiązał do słów św. Pawła, jakie słyszeliśmy podczas czytania „Wy bracia nie jesteście w ciemnościach”. Uświadomił nam, że prawdziwą jasnością jest Chrystus, ciemnością zaś Szatan. Wybieranie ciemności, czyli grzechu jest czymś złym, domagającym się zadośćuczynienia względem Bożej sprawiedliwości.

Żyjemy w czasach, kiedy jak nigdy dotąd zaciera się granica pomiędzy świtałem i ciemnością, pomiędzy złem a dobrem. My jednak nosimy w sobie tę świadomość, że nie jesteśmy z ciemności, że jesteśmy dziedzicami światła, podążającymi w pielgrzymce wiary do domu Ojca.

Eucharystia

Dzisiaj odwiedził nas, arcybiskup Józef Życiński. Podczas wspólnej mszy świętej zwrócił uwagę na umiejętność wychodzenia poza przeciętność. Przedstawił nam jako przykład zachowanie Karola Wojtyły, który potrafił zrezygnować z teatru, tak przez niego ukochanego i pójść do seminarium – nie słuchał innych, którzy mu odradzali. W nas również jest takie pole walki o wybór. Często jednak boimy się podjąć właściwą decyzję. Podkreślał, że aby usłyszeć swoje sumienie potrzeba wiele modlitwy i cierpliwości. „Ja” – nie może być centrum odniesienia.

W homilii nawiązywał do tematu tegorocznego SDM-u: „Świętymi bądźcie”.

„Każdy z nas ma jakieś ścięgno Jakuba gdzie dochodzą do głosu jakieś wrażliwe kwestie, gdzie pojawiają się podstawowe pytania, gdzie dochodzi do naszych wewnętrznych zmagań i próby odpowiedzi.

Jest pewna dziedzina waszej samotności, gdzie na dobrą sprawę nikt was nie zrozumie i nie oczekujcie, że ktoś poza Panem Bogiem będzie was rozumiał. Wtedy będzie to wasze doświadczenie nocnych zmagań z aniołem posłanym przez Boga i w tej dziedzinie nie trzeba się bać ani samotności ani mroku. W ten sposób wychowują się wielkie dusze, wzrastają nowi następcy Jakuba. Tego typu decyzje dojrzewają gdzieś w głębi samotnych przemyśleń w głębi sumień, w głębi tęsknoty za świętością.”

Zadajcie sobie dziś pytanie. Jak wygląda dziś wasz świat ducha? Jak wygląda wasza wędrówka ku szczytom, w stronę tego co trudne. Żyjecie w świecie, w którym będziecie mieć różne propozycje. Trzeba umieć dokonywać wielkich wyborów. Trzeba umieć stawiać sobie pytanie jak postąpiłby Chrystus w podobnej sytuacji. Jak postąpiłby twój ulubiony święty.

 

Konferencja: Sumienie dzisiejszego człowieka – wrażliwość, formowanie

W czasie konferencji ksiądz arcybiskup mówił o potrzebie kierowania się głosem sumienia. Przypominał, że głos sumienia można w łatwy sposób zagłuszyć, chociażby przez środki masowego przekazu. Zaznaczył, że sumienie stanowi ważną formę ludzkiej wrażliwości – ktoś, kto nie ma sumienia jest prymitywem. Świat bez wrażliwości na piękno, bez ekspresji artystycznej, bez modlitwy jest światem nie ludzkim. Podkreślał, że aby zrozumieć prawdę trzeba słuchać sumienia, być otwartym na inność nie naruszając Bożych zasad.

Dziś również w ramach poobiedniej rekreacji rozpoczęły się warsztaty taneczne i psychologiczne, a także rozgrywki sportowe, które podobnie jak w ubiegłym roku zgromadziły wielu entuzjastów.

 

Konferencja: Wynagrodzenie – przyczyny, potrzeba, motywy…

Kontynuując temat dzisiejszego dnia ks. Krzysztof Napora przedstawił zagadnienie Wynagrodzenia. Rozpoczął od doprecyzowania pojęcia, z którym przychodzi nam się zmierzyć w drugim dniu trwania SDM-u. Wg definicji zaczerpniętej z encyklopedii wynagrodzenie rozumiane jest jako zapłata za pracę, pensja, odszkodowanie za stratę itp. W naszym wypadku słowo „wynagrodzenie” chcemy rozpatrywać jako przywrócenie i naprawę zburzonej przez człowieka harmonii, zburzonego porządku moralnego, zniszczonego ładu i piękna stworzonego przez Boga.

Źródłem tego całego zamieszania stał się grzech, który zachwiał dotychczasowym porządkiem i wprowadził nieład i chaos. Człowiek w pewnym momencie powiedział Bogu NIE, powiedział nie kocham Cię. Pękło więc lustro, w którym przeglądał się sam Stwórca. Człowiek stworzony na obraz i Boże podobieństwo stał się wykrzywionym odbiciem Tego, który ulepił go z prochu ziemi. Bóg jednak nie przestał kochać, więc w zabałaganioną przez człowieka egzystencję wkracza ze swą miłością. Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i Człowiek, na krzyżu przez swą mękę i śmierć składa w imieniu człowieka ofiarę zadośćuczynienia, składa ofiarę wynagrodzenia Ojcu za grzech całego świata.

„Jeśli popatrzysz na przebite na krzyżu dłonie Chrystusa, to tam odczytasz swoje imię. Jeśli popatrzysz na przebite włócznią serce to rozpoznasz to serce, które od swojego początku, od poczęcia w łonie Najświętszej Maryi Panny aż do momentu przebicia stukało morsem twoje imię”.

Wynagrodzenie po łacinie to reparatio, reperować, naprawiać. Czy jest ktoś z was wstanie skleić pęknięte lustro? I tu zaczyna się Ewangelia. Bóg sam reperuje to lustro. Bóg stwarza człowieka na nowo. Bóg daje człowiekowi nową szansę. na nowo w tobie tworzy lustro. Lustro, które może odbijać Jego piękno, dobroć i Jego miłość. Kiedy klękasz przed Bogiem w sakramencie pokuty, to tak naprawdę to Bóg klęka przed twoim sercem i cudownym klejem klei to lustro twojego serca. Na nowo stroi instrumenty muzyków ukrytych w twoim sercu. Zapala płomień.

To jednak nie rozwiązuje wszystkich problemów. Bo skoro Bóg sam to robi, to dlaczego ja mam wynagradzać? Dlaczego Księża Sercanie mają wynagradzać? Po co jest mowa o wynagrodzeniu? Zresztą jak człowiek grzeszny może wynagradzać?

Wynagrodzenie tak naprawdę nie potrzebuje cudownych narzędzi, elektroniki, zdobyczy techniki, czarnej i białej magii. Wynagrodzenie, które jest z razu nieśmiałym szeptem „Panie ty wszystko wiesz, ty wiesz, że Cię kocham” Bóg czeka na twoje TAK na twoje kocham cię.

Przez wynagrodzenie to tak naprawdę przyjęcie Ducha Św., to zjednoczenie z miłością Chrystusa, to moja odpowiedź na Jego miłość do mnie. Skoro Chrystus stał się człowiekiem ponieważ mnie ukochał, to może również czas bym i ja stał się człowiekiem dla wszystkich na około. Stał się człowiekiem w pełni. Przyjął Chrystusa, który schodzi do mnie po stopniach stworzenia.

Wynagrodzenie to zjednoczenie z miłością Chrystusa ku Ojcu „Moim pokarmem jest pełnić Twoją wolę mój Boże”. Wynagrodzenie to oznacza poznanie jaka jest wola Ojca w stosunku do mnie i moja odpowiedź na Boży plan.

Wynagrodzenie to wreszcie zjednoczenie ze zbawczym dziełem Chrystusa w świecie. Chrystus aż do dzisiaj zbawia człowieka. Są tacy ludzie, do których nie dotrze kapłan ale możesz tylko ty, są takie rany, których nie opatrzy żadna pielęgniarka, ale możesz to tylko ty uczynić, są takie węzły, które tylko ty możesz rozsupłać. Bóg czeka abyś ty razem z nim współpracował w dziele zbawiania świata.

Wynagrodzenie zaczyna się od posprzątania po sobie, od uśmiechu, od uścisku dłoni podanej drugiemu człowiekowi. Wynagrodzenie rozpoczyna się od rzeczy najprostszych.

Sakrament pojednania

Dzisiejszy dzień zakończyliśmy wspólnym nabożeństwem pokutnym i sakramentem pojednania. Światło Chrystusowe, które zapłonęło w naszych sercach podczas chrztu świętego, w czasie naszej pielgrzymki po drogach życia często gaśnie – nieraz gasimy je sami, nieraz ktoś nas na to namawia… odzyskać je możemy tylko w sakramencie pojednania, gdzie Chrystus daje nam kolejną szansę. Nasze spotkanie z Nim podczas adoracji trwało do późnych godzin. Wspólny śpiew i modlitwa, a czasem również łzy pozwoliły jeszcze głębiej zanurzyć się w Bożym miłosierdziu.

POWRÓT
Ks. Jakub Kopystyński SCJ, moderator
Pliszczyn 78, 20-258 Lublin
telefon kontaktowy: 81 751 00 84 | e-mail: sdmrsm@sercanskie.pl
Duszpasterstwo RSM, nr rachunku bankowego: 84 1600 1462 1847 3641 5000 0015