Sercańskie Dni Młodych

Dzień 2 – Abyście nie ulegli pokusie

SDM XI      Autor: [ ] 0

Jak zdemaskować Szatana? Co czynić, by w odpowiedniej chwili powiedzieć zdecydowane „nie”? To temat dnia, zapowiedziany już podczas jutrzni. Dlaczego tak często wybieramy zło, czym jest grzech, jakie są jego rodzaje, jakimi pokusami mami nas świat, jak się przed nimi bronić i jakie są skutki ulegania im – to tylko nieliczne z zagadnień poruszanych podczas dzisiejszych spotkań.

JUTRZNIA – ks. Bogdan Pociask SCJ

Szatan jest – także tu, choć gromadzimy się w imię Boże. Poza Bogiem, który w Pliszczynie, pod tą wiatą, jest z nami, jest też, niestety, Szatan. To odwieczny wróg Boga i człowieka, biorący udział w ciągłej rywalizacji dobra i zła…

W naszej pamięci zostają różne obrazy. Ks. Bogdan ze wspomnień dziecięcych przywołał pewne rekolekcje parafialne. A ściślej: slajdy, które podczas nich zobaczył. Pierwszy przedstawiał wąską ścieżkę wijącą się wśród pięknej górskiej przyrody ku wysokiemu szczytowi. Drugi – drogę szeroką, asfaltową, łatwą do pokonania – na różne sposoby. Drogą stromą i trudną kroczył Anioł, prostą – Szatan. Był też mały chłopiec – i on także, niestety, podążał drogą szeroką – ku wielkiej radości Złego Ducha…

Musimy nauczyć się demaskować propozycje Szatana – demaskować i konsekwentnie je odrzucać. „Czuwajcie, abyście nie ulegli pokusie, bo przestronna jest droga, która wiedzie ku potępieniu…” – mówi Pan.

MSZA ŚW. – abp Józef Życiński

Już na samym początku Mszy św. abp Życiński zapewnił, że modli się, by Pan uchronił nas od zła nie przez wskazanie nam łatwych ścieżek, ale przez pomoc w dokonywaniu jasnych, dobrych wyborów.

„Jesteście potrzebni Chrystusowi na jego żniwie” – mówił pasterz Kościoła lubelskiego. Jesteście potrzebni w trzecim tysiącleciu – wasze świadectwo jest ważne, bo pomagacie Chrystusowi wchodzić w środowiska skażone grzechem.

Ale wy też narażeni jesteście na różne formy oddziaływania psychicznego. Słyszycie wokoło pytania, skąd zło – zwłaszcza to zło strukturalne, wbudowane niejako w świat, w przyrodę. Czy Bóg nie mógł stworzyć lepszego świata? Ludzie zawsze będą się nad tym głośno zastanawiać – a do tego rozkładać bezradnie ręce i teoretyzować. Zamiast jednak eliminować wszelkie zło, zaakceptujmy świat i zapytajmy: co ja mogę uczynić, by był on piękniejszy?

Przede wszystkim wykluczyć działania pozorne. Wobec zła trzeba działać odpowiednio, adekwatnie do sytuacji. Nie ma uniwersalnej szczepionki antypokusowej. Nie można przeżywać praktyk religijnych w sposób magiczny – pierwsze piątki jako ubezpieczenie na wieczność, bez potrzeby stałej pracy nad sobą, jednorazowy gest czy poświęcenie. Nie wystarczy jedna modlitwa, by na całe życie uchronić się od zła, na zawsze utwierdzić się w dobrym. To codzienny wybór – przy świadomości, że pokusa i grzech, idący za nią, są odrzucaniem miłości Boga, że we wszelkiego typu eksperymentach można posunąć się za daleko. Zło bowiem potrafi zafascynować – nieraz jest prymitywne i łatwo rozpoznawalne, ale nieraz mami bardzo inteligentnie. Grzech umie imponować pozornymi korzyściami – tak było już z jabłkiem Adama. Tak jest z krzykliwymi czasopismami czy filmami, które kuszą swoją treścią. Tak jest w naszych codziennych spotkaniach z propozycjami Szatana.

Jak się przed tym bronić? Wsłuchując się w Bożą melodię w naszej duszy, przyglądając się postaciom świętych, szukając dobrych wzorców i autorytetów – by wyposażyć swój organizm w skuteczne przeciwciała. Piękne dusze od początku interesują się pięknem, dokonują wielkich wyborów duchowych, ale też przeżywają czasem poważne perturbacje. Chrystus nie usuwa bowiem z naszej drogi wszystkich wirusów, ale wlewa w nas tęsknotę za pięknem, łaską, świętością – wszystkim tym, co Boże. Świętość zaś idzie w parze z dyskrecją i delikatnością…

Na zakończenie abp Życiński życzył, żebyśmy nie stłumili w swojej duszy tęsknoty za niebieską ojczyzną.

 

CZYM JEST POKUSA I JAK SIĘ JEJ SKUTECZNIE PRZECIWSTAWIĆ?
abp Józef Życiński

Pokusa ukazuje piękno zła. Akcentuje jedynie korzyści i przyjemności, które się osiągnie, wybierając postawę uległości.

Ze wszystkich bodźców, które odbieramy, tylko 10 % naprawdę na nas oddziałuje. Niektóre pomijamy zupełnie automatycznie. Istotne jest jednak to, co w tych 10 % się zawiera. Inaczej na tę samą rzecz patrzy człowiek o czystym sercu, inaczej erotoman – podobnie jak inne aspekty w budowie róży dostrzega optymista, a inne pesymista.

Aby skutecznie przeciwstawić się pokusie, trzeba kochać smak przygody. Pan Bóg chce mieć z ciebie swojego alpinistę, chce cię mieć na szlaku prowadzącym ku szczytom – bo z nich dopiero widzimy piękno, nadajemy właściwych proporcji temu, co przyziemne, i we właściwy sposób ujmujemy opozycję między BYĆ a MIEĆ.

Pokusa MIEĆ, pokusa kariery, zaistnienia za wszelką cenę staje się w obecnych czasach szczególnie silna – i zagraża wszystkim, nie tylko wybranym. W ten sposób, nawet tęskniąc za zrealizowaniem swojej osobowości, można stać się niewolnikiem MIEĆ.

Dlatego tak ważne jest, by umieć tworzyć tych 10 %, nie iść za najsilniejszym bodźcem, ale wartościować, starać się wypracować w sobie wizję własnego życia jako arcydzieła sztuki, które nie powstanie bez trudu i mądrych wyborów.

Nie my jednak wszystkich wyborów możemy dokonywać. Nie wybieraliśmy przecież rodziny, talentów, genotypu, środowiska, które oddziaływało na nas w dzieciństwie. Nie narzekaj jednak, jeśli ci w życiu trudno, jeśli nie wszystko układa się zgodnie z twoją myślą. Bo to znaczy, że Bóg ma wobec ciebie wielkie oczekiwania – i dał ci w tym celu odpowiednie siły i talenty. To powołanie, dlatego wciąż powinieneś pytać, jaką partyturę napisał dla ciebie Bóg. Jego partytura nie zawiera bowiem wykluczeń – wartości przez nią wymagane nie stoją ze sobą w konflikcie.

Stanowi ona podstawę symfonii Bosko-ludzkiej. I nie można być w tej symfonii Bożym solistą, Zosią Samosią, bo chodzi tu o współdziałanie. Nie próbuj być solistą wtedy, gdy Pan chce, byś grał w symfonii.

Pokusa odejścia od partytury, wyłączenia się, izolacjonizmu i frustracji jest wielka. Gdzieś tam kryje się magalomańskie przekonanie, że wiem lepiej, że mój pomysł jest lepszy. W ten sposób powstaje już nie partytura, ale wariacja na temat partytury – i tak, jak odejście od zamysłu kompozytora określa się mianem fałszu, tak też odejście od Bożego planu nazywamy po prostu grzechem.

Gdy zatem przychodzi pokusa, pytaj o całość symfonii. Nie dramatyzuj jednak, gdy przychodzi trudny czas wyborów. Wierz, że w tych 10 % są też Boże procenty i uważaj na pokusy namawiające do pesymizmu, ucieczki od świata czy tworzenia sobie sztucznych wartości, w które wprowadzają m.in. nałogi.

Pamiętaj też o Bożej mocy, która nawet winę może przemienić w winę szczęśliwą – felix culpa. Twoją winę, powstałą w sprzeczności z Bożym planem, Bóg potrafi wykorzystać jako okazję do okazania ci ogromu swojego miłosierdzia i mądrości – tak, jak od zdrady doprowadził Piotra do szczerego, w pełni świadomego wyznania miłości.

Nie szukaj jednak magicznych świętych, którzy jak parasol mieliby ochronić cię przed deszczem zła. Do świętości nie ma drogi na skróty.

Jedną z metod na pokusę jest wyobrażenie sobie alternatywnej sytuacji, w której jednak reagujemy w inny sposób – np. poprzez fakt udziału osoby darzonej przez nas szacunkiem i wielką miłością.

Bóg patrzy z innego punktu widzenia. Igranie z ogniem może być tylko na krótką metę powodem do satysfakcji. Nie kuśmy Pana Boga i nie wystawiajmy Go na próbę. Chodzenie po linie nad przepaścią nie należy do chrześcijańskich sportów – tym bardziej że nawet jeśli ty przejdziesz, inni mogą się tego od ciebie nauczyć i zrobić sobie krzywdę…

 

WARSZTATY

Po obiedzie można było wybierać spośród trzech możliwości spędzenia czasu, udając się na warsztaty:

– Psychologiczne – mgr Małgorzata Michel

O asertywności, czyli jak skutecznie mówić „nie” w sytuacji pokusy i tak zachowywać się w kontakcie z drugim człowiekiem, by wyrażać swoje uczucia, życzenia, opinie, postawy lub prawa w sposób bezpośredni, stanowczy i uczciwy, jednocześnie szanując siebie i drugą osobę (jej uczucia, postawy, życzenia, opinie, prawa…). Jak zmieniają się nasze zachowania w trudnych sytuacjach, kiedy ktoś namawia nas do rzeczy, na które nie mamy ochoty, których nie chcemy robić, które odczuwamy jako złe. Jak reagować na czyjąś natarczywość, jak bronić swoich granic. I wreszcie: co to są sytuacje trudne, co robimy, gdy w takich sytuacjach się znajdujemy, co czujemy, gdy nie uda się nam odmówić? Jak mówić „nie” pokusie, która najczęściej odwołuje się przecież do naszych pierwotnych, wrodzonych potrzeb, jak poczucie ciepła, bliskości, piękna…

– Taneczne – p. Teresa Gajda
Te warsztaty wybrało ok. 50 osób. Przeważały rytmy dyskotekowe, ale znalazł się czas także na cha-chę i walca angielskiego. Wszyscy chętni wykazali się dobrym wyczuciem rytmu, więc ucząc się nowych kroków, naprawdę świetnie się bawili.

– Zajęcia sportowe – ks. Wojciech Adamczyk SCJ

Główną atrakcją były mecze „RSM contra reszta świata”. Rozegrano 4 sety w siatkówkę, z których w trzech zwycięstwo odniósł RSM.

RZECZYWISTOŚĆ GRZECHU – ŹRÓDŁA, RODZAJE, KONSEKWENCJE…
o. Tytus Piłat OP

Każdy z nas łapał się na tym, że przegiął – po prostu. W jakiś sposób zranił siebie i innych ludzi. Najważniejsze jednak było po tym fakcie uzmysłowienie sobie prawdy o grzechu – punktem wyjścia do nawrócenia i poprawy była świadomość, że jestem grzesznikiem i sam nie mogę sobie z grzechem poradzić.

Jednym z kluczy do zrozumienia istoty grzechu jest przypowieść o synu marnotrawnym – przypowieść o odejściu i nawróceniu. Tam najlepiej widać zerwanie więzów syna z ojcem – wziąć majątek znaczyło bowiem dla Izraelitów powiedzieć: nie chcę mieć z Tobą nic wspólnego. W imię źle pojętej wolności usamodzielniam się, wchodzę na miejsce Boga – poprzez nieposłuszeństwo (Szatan już w Raju mówił: po skosztowaniu owocu będziesz jak Bóg…), pychę (chcę bezpośrednio decydować o sobie, niezależnie od Boga)…

Grzech jest świadomym i dobrowolnym przekroczeniem Bożego prawa, odrzuceniem Jego miłości. Jest raną dla Boga i Kościoła, zawsze kogoś dotyka. Jest „martwotą Bożej miłości” – ucieczką od życia nowym przykazaniem (nie kocham miłością, której uczy Jezus, lub kocham tylko siebie).

Życie bez grzechu wiąże się z miłością – życie w grzechu tę miłość niszczy. Grzech ciężki dlatego zwany jest śmiertelnym, że powoduje śmierć duchową. Lekki – czyli powszedni jest tej miłości zaniedbaniem, niedocenieniem…

PYCHA – leży u podstaw każdego ludzkiego grzechu.
CHCIWOŚĆ – pożądliwość oczu, nieumiarkowane pragnienie posiadania.
NIECZYSTOŚĆ – nie tylko to, co związane z przykazaniem 6 i 9. To grzeszność w ogóle – w Izraelu nieczysty = grzeszny. Człowiek staje się przedmiotem i innych traktuje przedmiotowo.
ZAZDROŚĆ – chcę posiadać to, co mają inni, lub być taki, jak inni. W rzeczywistości często nie znamy ludzi, którym zazdrościmy, nie znamy ich problemów – zazdrościmy zaś tego, co rzuca się w oczy, nie zauważając zarazem cech, które mogłyby stać się przedmiotem zdrowej ambicji. To właśnie zazdrość leży często u podstaw anoreksji i bulimii.
NIEUMIARKOWANIE W JEDZENIU I PICIU – często w ten sposób próbujemy rozładować negatywne emocje – jemy nie dlatego, że potrzebujemy, tylko dlatego, że nauczyliśmy się tak reagować na sytuacje stresowe. Jeśli nie będziemy próbować nad tym panować, może stać się to rodzajem nałogu.
GNIEW – nie chodzi tu o każdy rodzaj gniewu. Kiedy ktoś obraża moje wartości, to, co dla mnie święte, powinienem się zagniewać i powiedzieć jasno: nie życzę sobie. Grzech główny natomiast dotyczy gniewu nieuzasadnionego – wściekania się o byle co, chęci zrobienia na innych wrażenia.
LENISTWO = nie chce mi się. Może przybierać różne formy: od leżenia bykiem do notorycznego oglądania TV. Jak mówiła św. Teresa od Dzieciątka Jezus: pokonanie lenistwa ze względu na Pana Jezusa jest powiedzeniem Mu „kocham Cię”.

Młodzi poszukują często idoli, bezkrytycznie ich wielbią i charakteryzują się na nich. Szczególnie wielu wybiera muzyków, nie zastanawiając się zupełnie nad tekstami piosenek, które śpiewają. Dlatego słuchaj tekstów, patrz na to, co muzycy sobą prezentują, co buduje ich piosenki. Muzykę też trzeba umieć wartościować.

SPOSÓB NA POKUSĘ:

– Zaufaj Panu Bogu, codziennie proś go o uleczenie z tego, z czym nie dajesz sobie rady – np. „Panie Jezu, Ty mi pomóż, Ty mnie uwolnij z tego grzechu, bo bez Ciebie nic nie mogę uczynić” – a na zakończenie dnia: „Dziękuję Ci za każdy dobry dzień przeżyty w czystości”. Biblijne odcięcie grzeszącej ręki to właśnie oddanie swojego grzechu, swojej troski Bogu. Odciąć = oddać Panu.
– Pamiętaj też, że lepiej być przesadnie powściągliwym, niż przesadnie pobudliwym. Grzech bowiem, zwłaszcza grzech samogwałtu, osłabia wolę.
– Nie utożsamiaj okazji do grzechu z wymaganiem życiowym.
– Pamiętaj o darze wspólnej modlitwy i rozmowy, który pomaga zachować czystość przedmałżeńską, wyrobić w mężczyźnie odpowiedzialność i ofiarność dla wybranki.

NABOŻEŃSTWO POKUTNE, RACHUNEK SUMIENIA
o. Tytus Piłat OP

Żeby poczuć smak spotkania z Panem Bogiem, trzeba czasem przecierpieć rozłąkę – by nie traktować spowiedzi jako pigułki na ból sumienia, niewygodę duchową, ale jako przejście od czarnego do białego.

„Każdy, kto grzeszy, dopuszcza się bezprawia, bo grzech jest bezprawiem”. Jesteśmy jednak zaproszeni do obietnicy Królestwa. Trzeba tylko spełnić parę warunków – błogosławieni:

UBODZY W DUCHU – mający wszystko u Boga – stawiający go na pierwszym miejscu. Czy był On rzeczywiście dla mnie najważniejszy? Czy spotykałem się z nim jak z przyjacielem (modlitwa, Eucharystia)?
KTÓRZY SIĘ SMUCĄ – bolejąc nad nieprawością, grzechem
CISI – cichość bowiem uderza w gniew. Czy umiałem rozmawiać, czy potrafię uznać swoją grzeszność?
KTÓRZY ŁAKNĄ I PRAGNĄ SPRAWIEDLIWOŚCI – Bożej, a nie ziemskiej; uznają swoje zło i nazywają grzech po imieniu
MIŁOSIERNI – którzy dostrzegają potrzeby innych i umieją przebaczać doznane krzywdy
CZYSTEGO SERCA – nie tylko ciałem można zgrzeszyć, ale i myślą, świadomym rozbudzaniem namiętności i pragnień, oglądaniem pornografii lub budowaniem w marzeniach własnych nieczystych scenariuszy
KTÓRZY WPROWADZAJĄ POKÓJ – przeciwstawiając się nienawiści, agresji, przemocy
KTÓRZY CIERPIĄ PRZEŚLADOWANIE DLA SPRAWIEDLIWOŚCI – czy nie uważałem wiary za praktykę zupełnie prywatną, zamykaną do szafki, gdy niewygodne jest przyznanie się do niej? Czy umiałem przeciwstawić się temu, co godzi w moje wartości, prawa, w moją wiarę? Czy umiałem ich bronić?

POWRÓT
Ks. Jakub Kopystyński SCJ, moderator
Pliszczyn 78, 20-258 Lublin
telefon kontaktowy: 81 751 00 84 | e-mail: sdmrsm@sercanskie.pl
Duszpasterstwo RSM, nr rachunku bankowego: 84 1600 1462 1847 3641 5000 0015