Sercańskie Dni Młodych

5 Dzień SDM-u

SDM XIV      Autor: [ ] 0

Dzień już tradycyjnie rozpoczął się od jutrzni. Poprowadził ją ks. Tomasz Łozowski. Nawiązał do radości wczorajszego dnia, w którym dzieliliśmy się uśmiechem i pogodą naszego ducha. Radość to także wstęp do piątego dnia SDM, jednak dziś Bóg pragnie od nas czegoś więcej, On chce, abyśmy potrafili dzielić się miłością, mającą swoje źródło w Ewangelii. Ks. Tomasz przypomniał nam o uroczystości apostołów Piotra i Pawła, ludzi będących wzorem dzielenia się miłością, ponieważ umarli jako męczennicy i to była najlepsza odpowiedź, jaką mogli udzielić na wezwanie Miłości.

Zapytał nas: „Co oznacza żyć miłością?”. Wbrew pozorom odpowiedź okazała się bardzo krótka i jasna, ponieważ wystarczy przyjąć Jezusa jako Pana i Zbawiciela i żyć w tym środowisku, z jakiego przyjechaliśmy do Pliszczyna. Na wzór Piotra i Pawła powinniśmy stawać się prawdziwymi uczniami Jezusa i świadczyć o Nim w teraźniejszym świecie. Drogę miłości należy rozpocząć od siebie, czyli swojego wnętrza, należy pragnąć lepszego poznania Jezusa. Następnym krokiem jest wyjście do ludzi i przekazywanie swoją postawą tego, czego dokonał w nas Jezus. Ks. Tomasz uświadomił nam, że jesteśmy światełkami rozświetlającymi ciemności naszych domów, szkół, uczelni, miejsc pracy. Świadectwo życia łączy się z męczeństwem i umieraniem. Na początku umiera się przez rezygnację z własnych pragnień. Przyznawanie się do Jezusa jest trudnym wyborem, którego trzeba podejmować się każdego dnia. Przypomniał, że czas SDM-u kończy się i powinniśmy zastanowić się nad tym, co wynosimy z tego miejsca, ponieważ rozpoczyna się czas naszego świadectwa.

Ks. Artur Ważny, duszpasterz akademicki wygłosił dla nas konferencję pod tytułem: „Oto ja jestem z wami”. Rozpoczął ją wspomnieniem z pól Woodstocku, opowiedział o tym, jak pewien młody chłopak rzucił mu się na szyję i porosił o nawrócenie słowami: „Nawróć mnie, bo jestem satanistą”. Ks. Artur przeląkł się tych słów i odpowiedział: „To ty mnie nawróć na satanizm”, jednak po chwili przestał się bać nieznajomego, bo poczuł, że nie jest sam z tym człowiekiem, fizycznie poczuł moc Boga, która dodała mu odwagi do rozmowy z tajemniczym chłopakiem. Powiedział, że aby zrozumieć tytuł konferencji należy prawdziwie uwierzyć w Boga. Nawiązał do fragmentu ksiązki „Oscar i Pani Róża”, w którym tytułowa bohaterka namawia umierającego chłopca Oscara, aby napisał list do Pana Boga. Zdziwiony malec zapytał po co pisać list do kogoś, kto nie istnieje. Pani Róża poradziła mu, aby sprawił, żeby Bóg zaistniał w jego życiu. Ks. Artur zaznaczył, że świat, w którym żyjemy zmaga się z pytaniem: „Czy Bóg jest urojeniem?”. Dla nas ludzi wierzących najważniejszym pytaniem, jakie trzeba sobie postawić, to pytanie: „Jaki Bóg jest i jak jest?”. Człowiek ma tendencję do poczucia wszystkiego co istnieje przez zmysły, zmysły są bardzo ważnym sposobem poznania rzeczywistości. To pragnienie zobaczenia Boga narodziło się już w Starym Testamencie. Mojżesz prosił Pana, aby ukazał mu Jego twarz. Bóg pokazuje się Mu jedynie z tyłu, podobnie jest dziś. Ks. Artur wyróżnił trzy czynniki, wpływające na to, że widzimy Pana z tyłu. Po pierwsze Bóg jest tajemnicą, Bóg jest ponadzmysłowy, nigdy Go nie zrozumiemy. Po drugie na taki obraz wpływają grzechy innych ludzi, tych którzy kreowali nam fałszywy obraz Boga. Po trzecie przeszkodą jest nasz grzech. Tylko ten, kto posiada czyste serce może zobaczyć Boga. Dopiero w Jezusie Chrystusie Bóg pokazuje nam swoje oblicze. Maryja w Magnifikacie ukazała nam, jak należy wierzyć w Boga i co można o Nim powiedzieć. Ks. Artur wymienił niektóre przymioty Boga. Na miejscu pierwszym znalazło się określenie wszechmocny, następnie miłosierny (w tym miejscu przytoczył przykład prostytutki, która przyszła do spowiedzi i na odejście od konfesjonału usłyszała, że Pan czyni ją dziewicą). Bóg jest Panem, a to oznacza, że jest Pierwszy i Najważniejszy, nie odgrywa żadnej roli w filmie naszego życia. Bóg jest tajemnicą, dlatego wciąż trzeba Go poszukiwać. Ks. Artur wyróżnił trzy rzeczy, które mają ułatwić to poznanie:

-należy bać się Boga – to oznacza, aby lękać się obrażenia Go, życia z dala od Niego. W Piśmie Świętym aż 365 razy znajduje się sformułowanie: „Nie bój się”, a to oznacza, że Bóg każdego dnia powtarza nam, abyśmy się nie lękali.
– pokora – należy wiedzieć kim się jest naprawdę, znać prawdę o sobie
– „głodnych nasycił dobrami” – pragnienie Boga zaspokaja Eucharystia.
Ks. Artur wymienił kilka miejsc, nawiązujących do Mszy Św., w których znajduje się Bóg:

Dzieło stwarzania – np. budowa świątyni, przygotowanie do Mszy Św.
Słowa prośby o odkupienie: „Panie zmiłuj się”, co oznacza Panie przyjdź z miłością.
Słowo Boże.
Moment przeistoczenia.
Wytłumaczył nam, że jesteśmy pokoleniem MP3. Symbol M oznacza mikrofalówkę, nasze pragnienie szybkości we wszystkim, co robimy, P – to pampers, ciągła potrzeba czegoś nowego, 3 – odnosi się do tabletki, do tego, że nie potrafimy przyjmować cierpienia. Życzył nam, abyśmy potrafili godnie przyjąć przeciwności, mieli odwagę w oddawaniu innym naszego życia przez solidarność i bezinteresowność.

Dzisiaj odbył się trzeci, ostatni już koncert na XIV SDM-ie. Zespół Full Power Spirit przyjechał do nas drugi raz. Ostatnio gościliśmy go cztery lata temu. Po koncercie zespołu Aaron i Violi Brzezińskiej przyszedł czas, byśmy uczestniczyli także w koncercie hip-hopowym.

Na wstępie organizator, ks. Przemek Kozak SCJ podkreślił, że wszyscy jesteśmy powołani do różnych miejsc, które są niezagospodarowane, miejsc, do których nie mogą dotrzeć ani księża, ani siostry zakonne, ani świeccy animatorzy. Dlatego tak ważna jest działalność tego zespołu. Full Power Spirit jest jedynym na polskim rynku zespołem, hip-hopowym, którego członkowie są praktykującymi katolikami, chodzą do kościoła, przystępują do sakramentów. Nie chcą rewolucjonizować Kościoła, lecz samych siebie. Ich pierwsza płyta „Dekalog hip-hopowy” charakteryzuje się tym, że piosenki opierają się na konkretnych przykazaniach dekalogu. Obecnie pracują nad drugą płytą „Osiem błogosławieństw”. Mają się na niej znaleźć piosenki z którymi nas dzisiaj zapoznawali. Niosą one konkretne przesłanie: są takie rzeczy, których w życiu szukać warto, bo jeśli je odnajdziemy, to nasze życie może zmienić się o 180 stopni. Podkreślali, że każdy talent można do czegoś wykorzystać, jeśli tylko człowiek da sobie szansę. Śpiewali też o toksycznej miłości człowieka do telewizji i o dekalogu – „życiowym kodeksie drogowym”, który pozwala nam iść do przodu i się nie zgubić. Podkreślili też, że według nich szczęście to: szacunek, miłość i akceptacja.

Przed rozpoczęciem ostatniej w tym roku konferencji na SDM-ie odbyło się wręczenie pieniędzy uzyskanych z loterii siostrom pracującym w Boliwii oraz ks. Markowi Borzęckiemu SCJ sekretarzowi prowincjalnemu. Pieniądze te zostaną przeznaczone na wsparcie sierocińca w Boliwii i funduszu stypendialnego ojca Dehona. Na obydwa cele udało się zgromadzić po 2170 złotych.

Konferencję wygłosił ks. Mirosław Ładniak, kapelan straży pożarnej diecezji lubelskiej, pracownik radia eR. Rozpoczął od postawienia tezy: Moc w słabości się doskonali. Mówił o tym, że można układać swoje życie duchowe w grupach wspólnotowych. Powstaje jednak wtedy zagrożenie, że duchowość można potraktować jako bożka, coś bardziej wartościowego od samego Boga. Zauważył, że często zbawiamy świat, a zapominamy o tym, że najpierw mamy zbawić siebie. W grupach nie można nauczyć się dokonywać samodzielnie wyborów. W osiągnięciu wolności przeszkadza nam to, że nie wiemy jak podejść do grzechu. Podkreślił, że problem grzechu można rozwiązać w konfesjonale, a większym niebezpieczeństwem jest, kiedy zaczyna on stawać się dla nas bożkiem i zaczyna owocować, na przykład przez lęk. Wtedy całe nasze życie duchowe zaczyna kręcić się wokół naszego grzechu, nie pozwala nam się od niego uwolnić i iść dalej.

Następnie ks. Mirosław przedstawił nam dwie postawy wobec popełnionego grzechu. Czynił to poprzez przytoczenie postawy Judasza i Piotra. Obaj byli świadkami działalności Chrystusa, kochali go bez pamięci i obydwaj w pewnym momencie go zdradzili. Ks. Mirosław w ciekawy sposób opowiedział o zdradzie Judasza sugerując, że być może zdrada Piotra była cięższa, ponieważ Judasz kierował się planem politycznym mającym na celu uczynić Chrystusa królem. Piotr zdradził jedynie pod wpływem strachu. Reakcja na popełniony grzech Judasza i Piotra była bardzo różna, Judasz skupił się na sobie, na tym że jego plan się nie powiódł, na swojej osobistej tragedii. Piotr zaś żałował za to co uczynił Chrystusowi, nie skupił się na sobie tylko na krzywdzie którą wyrządził swojemu nauczycielowi. Jego historia uczy nas, że świętość to nie życie bez grzechu ale ciągłe powstawanie z niego.

Mszy Świętej przewodniczył ks. Marek Borzęcki SCJ, sekretarz prowincjalny. Kazanie zaś wygłosił ks. Kazimierz Dadej SCJ, który rozpoczął od tego, że mamy dwa odmienne filary Kościoła: Piotra i Pawła. Zanim zostali fundamentami Kościoła Bóg dokonał metamorfozy ich serc. Następnie uświadomił nam, że to co najważniejsze w naszym życiu to miłość, która została ukryta nie na szczytach gór, nie w głębinach mórz, ale zwyczajnie w naszych sercach.

Nabożeństwem odnowienia przewodniczył ks. Przemysław Kozak SCJ. Przypomniał nam początek tegorocznego SDM-u oraz jego temat „Błogosławieni ubodzy w duchu”. Podkreślił, że teraz przyszedł czas na jego podsumowanie i wspólną modlitwę. Nabożeństwo podzielił na dwie części. Pierwsza z nich przygotowywała nas do zaufania Bogu poprzez psalmy, pieśni i rozważania. W drugiej zostaliśmy zachęceni do tego, żeby wyrazić zaufanie do Boga, czego symbolem było zostawienie zapalonego znicza pod pliszczyńskim krzyżem Chrystusa. Nabożeństwo zakończyło się krótką adoracją Najświętszego Sakramentu.

Na dobranoc jak co wieczór usłyszeliśmy bajkę którą opowiedział nam ks. Kazimierz Dadej SCJ. Jej morał tkwił w tym, że powinniśmy wpuścić Chrystusa do naszego serca i pozwolić mu w nim działać.

 

 

 

POWRÓT
Ks. Jakub Kopystyński SCJ, moderator
Pliszczyn 78, 20-258 Lublin
telefon kontaktowy: 81 751 00 84 | e-mail: sdmrsm@sercanskie.pl
Duszpasterstwo RSM, nr rachunku bankowego: 84 1600 1462 1847 3641 5000 0015