Sercańskie Dni Młodych

2 Dzień SDM-u

SDM XIV      Autor: [ ] 0

Drugi dzień SDM-u rozpoczęliśmy jutrznią, w czasie której diakon Paweł Tomaszewski, zachęcał do uporządkowania serca. Proponował, aby zastanowić się nad cechami ludzi błogosławionych, ponieważ oni są „solą ziemi i światłem świata”. Podczas porannych modlitw prosiliśmy w intencjach wszystkich powołanych do życia zakonnego, za tych, którzy dziś są w zgromadzeniach żeńskich i męskich, a wychowywali się na Sercańskich Dniach Młodych, aby przez całe swoje życie byli gotowi odpowiadać na głos Pana.

Pierwszą konferencję wygłosił ojciec Rafał Szymkowiak z zakonu kapucynów, znany z książek dla młodzieży takich jak: „Spowiedź jest spoko” i „Ekstremalnie wypasione rekolekcje”. W czasie nauki o. Rafał przekonywał nas, że warto jest walczyć o porządek w sercu, bo właśnie dziś buduję swoje jutr, a wybory dzisiejsze określają drogę, ciągną za sobą kolejne wybory. „Jeśli mówisz „A” musisz powiedzieć „B”, potem często jest „R” rozpacz i „Z” za późno. Później może nie być już wyjścia. Jako jeden z przykładów ilustrujących tą zasadę podał historię mężczyzny, który w wieku 22 lat namówił do aborcji swoją 18-letnią dziewczynę i dziś, po 12 latach nie potrafi sobie z tym poradzić.

O. Rafał przekonywał nas dalej, że przez porządek w sercu, życie staje się bardziej pozytywne, mogę coś czerpać z życia, życie staje się pełniejsze, bardziej otwarte na sprawy ważne. Przytoczył myśl św. Augustyna: „jeśli Bóg w twoim życiu jest na pierwszym miejscu, to wszystko pozostałe jest na swoim miejscu”, która wyjaśnia, że najważniejszą wartością jest Bóg. Dlaczego Bóg? Po pierwsze mam żyć w prawdzie, bo Bóg jest Prawdą. Po drugie dlatego, że Bóg jest Miłością.

Odkrycie Boga, który jest Miłością jest początkiem powołania. Człowiek stoi przed wyborem jednej z dwóch dróg; szerokiej i wąskiej. Drogi te zostały porównane do lejka. Ścieżką szeroką kroczą ci, którzy za wszelką cenę chcą wszystkiego w życiu spróbować i tym sposobem upadają.

Droga miłości, jest porządkowaniem swego życia Bogu i choć wydaje się ograniczeniem, bo przechodzi się przez ciasną bramę, to jednak tylko wtedy człowiek się rozwija i korzysta się z prawdziwej wolności.

Kolejnym pytaniem, które zadał nam ojciec Rafał było: Czego chce od nas Bóg? Każdy musi odkrywać swoją prawdę o sobie, ale pamiętając o tym, że została ona wpisana w nas przez Boga i jeśli żyjemy zgodnie z nią, jesteśmy szczęśliwi, jeśli nie, ta rzeczywistość nas niszczy. Bóg, który jest miłością chce dla nas dobra, dlatego daje nam pewne wskazania, czyli Dekalog, Osiem Błogosławieństw, Hymn o miłości św. Pawła i całe Pismo Święte. Nie są one dla nas ograniczeniem, ale darem miłości samego Boga.

Porządkowanie życia powinno odbywać się w kontekście trzech najważniejszych dla życia nastolatka obszarach: relacje z rodzicami, kontakty damsko – męskie, używki. Spotkanie z ojcem Rafałem zakończyliśmy jego piosenką: „Moje życie było grą”.

W dniu dzisiejszym gościliśmy również Przełożonego Prowincji Polskiej Księży Sercanów ks. Tadeusza Michałka, który przewodniczył Eucharystii.

Ten dzień był szczególny dla Ruchu Sercańskiej Młodzieży, która obchodzi na tym SDM-ie dziesiątą rocznicę swojego istnienia. Ks. Tadeusz Michałek w czasie Mszy Św. przyjął nowych kandydatów do RSM-u.

Na początku Eucharystii zapytał nas, co tak naprawdę oznacza być człowiekiem bogatym i być człowiekiem ubogim. Porównał dzisiejsze warunki pogodowe, silnie wiejący wiatr, do działania Ducha Świętego, który przewiewa nasze serca, aby je obudzić i pozwolić poczuć, że jest się dzieckiem samego Boga. Podkreślił, że naszym zadaniem jest stawać się bogatym duchowo, czyli odkryć, co to znaczy być prawdzie ubogim w duchu. Nasze serca powinny być napełnione prawdziwymi wartościami, Chrystusem.

Ks. Prowincjał wyraził swoją radość z naszej obecności w Pliszczynie, bo wybraliśmy Chrystusa, chcemy odkrywać tajemnicę swojego serca. Serce to największy skarb jaki posiadamy dlatego, żeby być bogatym należy ją porządkować. Według Biblii to najgłębsza wartość ducha, siła woli i wyboru dobra oraz źródło osobowości. To, że jesteśmy osobami oznacza, że poznajemy, wybieramy i kochamy. Jesteśmy stwarzani na obraz Boga, a Bóg jest zamknięty w naszym sercu. Pójście za Jezusem to najlepszy wybór jakiego możemy dokonać, tylko On pochyla się nad naszą nędzą, zna tajemnicę naszego wnętrza, potrafi nas ubogacić. Serce to miejsce, w którym są nasze marzenia o założeniu rodziny, dobrej pracy, domu. Trzeba walczyć o to kim jestem, dotknąć głębi duszy, pozwolić Bogu zamieszkać w sobie. Podkreślił, że trzeba stanąć przed Chrystusowym krzyżem, gdyż jest to symbol miłości Boga do człowieka. Wezwał nas do tego słowami: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!” i przestrzegł przed życiem bez Chrystusa.

Po Mszy Św. nadszedł czas na warsztaty: sportowe, psychologiczne, pierwszej pomocy i plastyczne. Te ostatnie to nowość na Sercańskich Dniach Młodych. Prowadząca Anna Kurkowska zaproponowała robienie masek gipsowych.

Kolejnym punktem dzisiejszego programu był czas świadectwa Marcina Jakimowicza, publicysty i pisarza znanego z redagowania „Gościa Niedzielnego” oraz książki „Radykalni”. Bardzo spodobało mu się hasło tegorocznego SDM-u. Nawiązał do bezradności dzieci, które mają stać się wzorem dla dorosłych. Zaznaczał, że naszą jedyną wartością jest to, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Pokazywał na swoim przykładzie, że wszystko, co w życiu mamy, doświadczamy, jest darem Bożym, a nie naszą własnością. Podkreślał, że nic w naszym życiu nie dzieje się przez przypadek, ale jest wyrazem działalności Boga. Ukazywał, że miłość Boga czasem przychodzi gwałtownie i paraliżuje człowieka, po to, by mógł powstać przemieniony. W tym kontekście odczytał historię Abrahama i bogatego młodzieńca z Ewangelii, a także św. Piotra. Na tych przykładach ukazywał, że Bóg kocha nas takimi jakimi jesteśmy, bo wybiera to, co małe i słabe. Bóg nie chce nas zniszczonych, nie chce, żebyśmy przybierali fałszywe pozy, lecz żebyśmy umieścili Go na pierwszym miejscu i stanęli przed Nim w prawdzie.

Po spotkaniu z Marcinem Jakimowiczem przyszedł czas na pracę w grupach, która pozwoliła nam jeszcze dokładniej zrozumieć, na czym polega różnica między człowiekiem ubogim, a bogaczem oraz uświadomić sobie, że człowiek ubogi to ten, który liczy się w swoim życiu z Bogiem, wszystkie swoje wartości przeżywa razem z Nim. W tym celu rozważaliśmy dwie przypowieści ewangeliczne: o ubogiej wdowie oraz o Bogaczu i Łazarzu.

Praca w grupach była przygotowaniem do nabożeństwa pokutnego. Rozpoczęło się ono procesją kapłanów przychodzących z Chrystusem Eucharystycznym. Ks. Jarek Grzegorczyk SCJ opowiedział historię pewnego pisarza, który pisząc o sobie powieść odrzucił ostatni rozdział, gdyż traktował on o jego trudnościach w życiu. Paradoksalnie okazało się, że był to rozdział najcenniejszy. W kontekście tej opowieści każdy z nas pisał swój własny, wstydliwy VII rozdział, by potem przystąpić do sakramentu pojednania. Swoje VII rozdziały spaliliśmy w symbolicznym ogniu Bożego Miłosierdzia. Rozlosowaliśmy też kartki z imionami i nazwiskami osób, za które będziemy modlić się w trakcie tego SDM-u.

Dzień zakończył się bajką na dobranoc opowiedzianą przez ks. Kazimierza Dadeja.

 

POWRÓT
Ks. Jakub Kopystyński SCJ, moderator
Pliszczyn 78, 20-258 Lublin
telefon kontaktowy: 81 751 00 84 | e-mail: sdmrsm@sercanskie.pl
Duszpasterstwo RSM, nr rachunku bankowego: 84 1600 1462 1847 3641 5000 0015